Kategorie: Wszystkie | Kontakt | Moim okiem
RSS

Moim okiem

poniedziałek, 02 sierpnia 2010

Udało mi się przejść przez kolejny etap pucharu. Spośród 3 sezonów, w których gram w Buzzerbeaterze, w tym najdalej zaszłam. Kolejny etap jednak nie zapowiada się już tak kolorowo, bo przeciwnik choć również 4-ligowy to troszkę poważniejszy. Jednak chyba go „odpuszczę” gdyż muszę zacząć trenować młodych, bo tak to niby zarabiam co tydzień 50 tysięcy, a kasa jest mi potrzebna, ale oprócz tych najważniejszych zawodników, nie mam jak trenować tych słabszych, bo są dużo za słabi aby grać w lidze i w pucharze. Muszę jeszcze przemyśleć strategię. Co do tego jak zwyciężać w pucharze to nie mogę dać żadnej rady. Zauważyłam, że to różnie bywa, podobnie jak ligą.

środa, 28 lipca 2010

Wow, wygrałam dzisiejszy mecz z zespołem wg mnie lepszym ode mnie. Zajmował 2 miejsce w drugiej podlidze. Moi zawodnicy zagrali lepiej niż ostatnio, choć przyznaje, że ustawiłam najlepszy skład z możliwych. Poustawiałam tak, że jednego centra przesunęłam na pozycję pf, natomiast pf na pozycję sf. Wygrałam 30 punktami i byłam prawie pewna, że rywal zagrał „na luzie”, a  tu niespodzianka, zagrał ”normalem”. Ja również grałam tym samym, bo zależało mi na wygranej. Najwyższa pensja mojego zawodnika to 13 tysięcy, jego najwyższa 28 tysięcy i ten zawodnik grał 44 minuty. Naprawdę to dziwne, że wygrałam. Sześciu moich zawodników osiągnęło noty powyżej 10-ciu(dwóch 11, jeden 12). W czwartek ciężki puchar, a w sobotę kolejny niełatwy mecz ligowy…

poniedziałek, 26 lipca 2010

Ostatnio już trochę lepiej mi idzie niż na początku tego sezonu. W przed ostatnim meczu nawet pięciu moich zawodników osiągnęło noty 10. To duży sukces. Kiedyś trzy 10-tki były marzeniem, a tu nagle było ich 5. Co prawda zawodnicy nie grali zbyt długo, bo średnio około 14 minut, choć jeden z nich zagrał aż 37 minut. Dodam jeszcze, że grałam z zespołem dość silnym, który jest na 3 miejscu w mojej podlidze. Muszę przyznać, że pierwsze 5 miejsc to bitwa o każdy punkcik. Trzy pierwsze drużyny mają na swoim koncie 5 zwycięstw, 2 następne po 4. Muszę się również pochwalić, iż po raz pierwszy w tym sezonie znalazłam się na pierwszym miejscu, ale pewnie to się zmieni, bo we wtorek gram z liderem drugiej podligi.

piątek, 16 lipca 2010

Buzzerbeater sezon 13

Coś ostatnio ciężko mi idzie ta gra. Postanowiłam na początku sezonu grać opcją „na luzie”, bo dzięki temu po uzyskaniu „8” łatwiej wygrywać, jednak zanim uzyskałam tą 8 to przegrałam 2 mecze, więc nie do końca to się przydało, jednakże jeszcze gram w Pucharze. Ciężko wyrobić, bo zawodników nie mam za dużo i trzeba pilnować, by żaden z nich nie przekroczył tej magicznej liczby minut -72. Wiadomo, jednemu to nie zaszkodzi, drugiemu już 60 minut okaże się zbyt dużo, więc trzeba bacznie obserwować swoich zawodników, a nie każdy ma to na to czas. Postawiłam na puchar bo brakuje mi kasy a to zawsze dodatkowe 50 tysięcy dolarów. Kupiłam zawodnika, bo  jednego sprzedałam- rzucający. Wydałam na niego ponad 500 tysięcy i tak się cieszyłam, że w tym tygodniu grał tylko 26 minut i że mogę go spokojnie wystawić na Puchar…. I co się okazało? Złapał kontuzję w 1 minucie gry. To już się nazywa pech ! Na szczęście mecz wygrałam i gram dalej.

środa, 30 czerwca 2010

No i draft nie poszedł dobrze. Dostałam dwóch pg i jednego pf. Jeden nie nadawał sie do nieczgo, więc od razu wystawiłam go na sprzedaż za 1 $. Może cos będzie z drugiego poing gurada, bo jego pensja wynosi już 4400$. Jeden duży minus. Zawodnik ma już 19 lat i prawdę mówiąc jak na taką pensję to nie ma jakiś tam paramentrów super.Jedyne co ma to porządne podania, natomiast zasięg rzutu przeciętny, kozłowanie przeciętne i obrona na dystansie również przeciętna. Niestety rzut z wyskoku ma niezdarny. Dali mu za to pozostałe parametry dobre, szczególnie zbieranie i blokowanie. Co prawda dla pg nie mają one jakiegoś znaczenia, jednak już raz miałam takie zawodnika, który zbieranie miał na poziomie słaby i zbierał po 9 piłek na mecz, więc ten parametr zawsze może się przydać, byleby potrenować te ważniejsze.

wtorek, 22 czerwca 2010

No i stoimy przed faktem dokonanym, czyli tyle ile opłaciliśmy w czasie trwania sezonu, tylu zawodników widzimy. Czy wpłacanie na skauting jest opłacalne? To trochę kontrowersyjne. Jak dotąd sama nie wiem…

Sezon składa się z 14 tygodni. Załóżmy, że będziesz płacił po 5000 $ tygodniowo i dzięki temu twoi skauci obejrzą 1 zawodnika tygodniowo. Zapłacisz całościowo 70 000 $ co jest sumą przeciętną. Wszystko jeszcze jednak zależy od tego ile masz aktualnie na swoim koncie. Jednak w drafcie nie często trafia się zawodnik na miarę kadry narodowej i pytanie brzmi, czy za 70 000$ nie jesteś w stanie kupić lepszego zawodnika od tych których otrzymasz?

Mi się udało w drugim sezonie i nie był to fakt opłacenia przeze mnie skautów. Choć co prawda chyba zapłaciłam około 70 000$ to otrzymałam dwóch zawodników naprawdę wartościowych. Po prostu fart. U dwóch z nich pojawiło się ogłoszenie kadry narodowej Polski. Co prawa, żeby tam się dostać trzeba naprawdę trenować tych zawodników na odpowiednich pozycjach, często nam kolidujących w meczach, jednak czasem może warto. Niestety często się okazuje, że w pewnym momencie nie stać nas już na utrzymanie takiego gracza i taki zawodnik do kadry się nie dostaje. Ale mniejsza z tym. Draft to dla mnie łut szczęścia i nie zawsze warto wkładać w niego całą kasę, bo przy maksymalnej wpłacie możesz wydać aż 560 000$(14tyg.x40 000$) a za taką sumę spokojnie kupisz dobrego zawodnika o którym widzisz wszystko, nie tylko kilka składowych, jakie pokazuje Ci skaut.


 
1 , 2